Dirty Pretty Things: „9 piosenek” Michaela Winterbottoma



Dirty Pretty Things: „9 piosenek” Michaela Winterbottoma



Eric Hynes z odpowiedziami Kristi Mitsudy i Nicka Pinkertona



król wdowa i Rick

Kieran O’Brien i Margo Stilley w scenie z „9 piosenek” Michaela Winterbottoma. Zdjęcie dzięki uprzejmości Tartan Films USA.

[cotygodniowe recenzje indieWIRE są pisane przez krytyków z Reverse Shot. ]

Pierwsze 30 sekund „9 piosenek”To zwiastun zwiastuna przez następne 70 minut: kamera lecąca nad jałowym polodowcowym krajobrazem, po czym przechodzi do oddychającej, spowitej twarzy orgazmicznej kobiety, a następnie przepycha się w zatłoczonym rockowym show w londyńskiej Brixton Academy. Te obrazy - nałożone pierwszym i najbardziej zwięzłym lektorem z naszej męskiej roli - abstrakcyjna fabuła, charakter oraz motywy słuchowe i wizualne tak dobrze, że podobnie jak efekt zbyt opisowego zwiastuna, siedząc przy kolejnym filmie Rozczarowujący. Co, jak przypuszczam, jest właściwie tym, co reżyser Michael Winterbottom miał na myśli melancholijną prezentację dwóch hetero ruchanych kumpli i skazany na zgubę ich ziarniste, nasycone kolorami genitalia. Wydany i opisany związek, wraz z systematyczną prezentacją największych przebojów kopulacji, wydaje się być dostosowany do oczekiwań widzów sztuki. Ale oferując przypięty burżuazyjny dreszczyk gustownie oświetlonego supełu, bezsensowna scena „9 piosenek” zachęca również do samookreślenia w celu dyskomfortu pokazania seksu jako całkowicie, deflacyjnie powszechnego.

W głosie otwierającym Matt (Kieran O'Brien) wspomina swój czas spędzony z Lisą (Margo Stilley) i nie pamięta, co zrobiła lub powiedziała, ale raczej „jej zapach, jej smak, jej skóra dotykająca mojej”. Przecinając się prosto do gorąca wspomnień Matta, Winterbottom rzuca minimalistyczną rękawicę, którą porzuca, gdy tylko zmysłowe wspomnienia się odwracają sentymentalny. Łatwe, niewerbalne chwile w łóżku powoli ustępują miejsca wzbudzeniu pasywnej agresji i nieuczciwie zakonserwowanych deklaracji miłości. W końcu każde przywołane spotkanie kończy się tym, że Lisa udaremnia głębsze uczucia Matta.

przesiewacze ugięcia 2015

Na uznanie O’Briena i Stilleya romantyczny impas wydaje się odpowiedni - Matt, Anglik po trzydziestce, pragnie emocjonalnej intymności, której Lisa, 21-letnia amerykańska włóczęga, aktywnie unika. Jednak ich osobowości są czymś więcej niż tylko odrobiną kliszowej inwersji, zwłaszcza że przy tak niewielkiej ilości pracy Matt i Lisa odrywają się jako rozbieżne wcielenia tych naszkicowanych atrybutów. Mężczyźni z krwawiącym sercem i beznamiętne, usatysfakcjonowane seksualnie kobiety nie są dziś zbyt słabo scharakteryzowane (a pornografia artystyczna o pełnej penetracji nie jest tak łamiąca tabu, jak podejrzewam twórców filmowych - sumiennie rejestruje obrzmienie i pchnięcie ze zdecydowanym, naukowym znaczeniem - uwierz w to wciąż jest), a „9 piosenek” skorzystałoby z tego, że naturalna niezręczność aktorów humanizowała typy, do których grania zostali zaproszeni. Ale właśnie wtedy, gdy dziwna, świadomie performatywna obecność Stilley zaczyna się usprawiedliwiać, głos Matta przypomina jej: „Ma 21 lat, jest piękna, egoistyczna, nieostrożna i szalona”. Och, te szalone 21-latki dziewczyny: Nie mogę z nimi żyć, nie mogę przestać ich pieprzyć.

Dzięki emocjonalnym skalom przechylającym się na korzyść Matta fizyczne zadowolenie sprzyja Lisie. Jeśli liczysz (i wiesz, że Winterbottom jest), patelnia pokonuje fellatio 3 do 1. Stymulacja autoerotyczna jest kobiecą opcją. Ponadto (uwaga spoilera: bardziej prawdopodobne, że nastąpi obalenie formuły) wygląd orgazmowej przyjemności to prawie wyłącznie Lisa. Płaska, chłopięca sylwetka Stilleya (również niepotrzebnie zwerbalizowana) pozwala na tworzenie całkiem niejednoznacznych ramek, podobnie jak krótka, gruba, zgodna postawa O’Briena. Ich płeć wygląda na niezręczną i wymuszoną, ale wiarygodną - choć nieapetyczną - biorąc pod uwagę, że przecież są sobie obcy. Osiągając to, wydaje się, że opłacona przez Winterbottoma metoda rzucania aktorów do łóżka wraz z minimalnym wcześniejszym kontaktem się opłaciła, podobnie jak jego obsada O’Brien, profesjonalnego aktora zdolnego do sugestii emocjonalnych. Jednak Stilley, nowicjuszka, która ma na swoim koncie jedynie doświadczenie w modelowaniu, wydaje się zmagać z oczekiwaniami „naturalności”, które pociąga za sobą, wraz z ciężarem cielesności i nieuchwytności, że pomimo całej inwersji klisz, jest ona naturalnie pytana do ramienia. W każdym razie widok i dźwięk pocałunków jej ssącej ryby odwracają pewne sceny z dala od seksownej lub seksualnie niewygodnej lub niezgrabnie seksownej ścieżki i sugerują nowe drogi buntowniczego rozproszenia.

Fragment relacji z Lisą i Mattem to występy koncertowe na żywo znanych brytyjskich zespołów, takich jak Franz Ferdinand, Super Furry Animals i Elbow, które gwarantują tytuł filmu. Po spotkaniu na jednym z takich występów nasza para wraca na kolejne koncerty, a ich przewaga, pośrodku tych ogromnych klubów stojących, jest nasza. Ten materiał filmowy, niezależnie od atrakcyjności konkretnego zespołu lub jego braku, ładnie stanowi kontrapunkt - a czasem komplementy - sceny seksu z kartami uderzeń. Ujęcia z poziomu oczu oraz dezorientująco przybliżone i płaskie przedstawienia są jednocześnie odległe i intymne.

Biorąc pod uwagę niedoskonały dźwięk i słaby widok w połączeniu z przypływem niepodzielnej uwagi i tłumu ludzkości ramię w ramię, wydaje się to słuszne. W najlepszym wydaniu „9 piosenek” pozwala podmiotom zbliżyć się, wycofać, porównać i zderzyć się bez wyjaśniania swoich intencji lub megafonowania zdecydowanie skromnych implikacji. Występy rockowe, zupełnie nieskomentowane, przewyższają sceny seksu jako romantyczną maszynę pamięci. Często śledzimy nasze życie i nasze relacje według oglądanych programów i filmów, czytanych książek, przejeżdżanych miejsc. Wieszamy nasze wspomnienia na tych oznaczeniach miejsc, które oczywiście są tak samo przemijające i czasowe, jak czas i ludzie, których prosimy o zachowanie.

[Eric Hynes jest pisarzem pracującym w Reverse Shot. ]


Kieran O’Brien i Margo Stilley w scenie z „9 piosenek” Michaela Winterbottoma. Zdjęcie dzięki uprzejmości Tartan Films USA.

Rick and Morty sezon 3 odcinek 7 pełny

Weź 2

Przez Kristi Mitsuda

Czy to pornografia czy sztuka?

Najnowszy Winterbottom z pewnością ma udział w wielu filmach dla dorosłych: niskie wartości produkcyjne, rzadki dialog i fabuła, obfite korzystanie z muzyki i zbliżenia narządów płciowych. Niespokojna reakcja, która nieuchronnie towarzyszy jej oglądaniu w kulturowym kontekście, jest jednym z jej najciekawszych aspektów. Połączenie dwóch typowo wykluczających się gatunków - czy może nastąpić większe załamanie wysokiego i niskiego poziomu? - zmusza nas do zmierzenia się z naszą zinternalizowaną rozwagą, z którą rzadko spotykają się bezpośrednio kino „szanowane”, w której częściej gratulujemy milczenia za naszą liberalną otwartość. Uderzające świadectwo tego dyskomfortu można było zobaczyć podczas mojego pokazu prasowego, gdy dwie pozornie dojrzałe kobiety rozpłynęły się w zawstydzonym chichotie i ukradkowych szeptach na początku niemal każdego seksu.

Jako pornografia, mierzona jedynym kryterium oceny sukcesu - jego zdolnościami indukującymi ciepło - „9 utworów” jest wielkim triumfem. Połączenie czysto fizycznej pasji Winterbottom z mocą muzycznego przywoływania wywołuje intensywne wzbudzanie pożądania. Ale jak sztuka? Nie tak bardzo. Brakuje rezonansu poza bezpośrednim momentem, struktura często wydaje się zbyt schematyczna, a ustawienie bieżącej sceny na Antarktydzie wydaje się być afektem mającym nadać połysk poetyckości. Jednak skupienie się na kobiecej przyjemności, choć skupione na męskiej perspektywie, oznacza, że ​​jest to bardzo pożądany wkład sam w sobie.

[Kristi Mitsuda jest autorką pracującą w Reverse Shot i prowadzi blog artflickchick. ]


Weź 3

Nick Pinkerton

kultowe spoilery amerykańskiego horroru

Kieran O’Brien i Margo Stilley w scenie z „9 piosenek” Michaela Winterbottoma. Zdjęcie dzięki uprzejmości Tartan Films USA.

Praktycznie można usłyszeć pretensjonalne szyderstwo z zestawu prasowego „9 piosenek”, który robi wszystko, aby oświadczyć, że reżyser Michael Winterbottom „jest całkowicie obojętny na rzeczywistą pornografię”. To szokująca pompatyczność, bo jeśli jego nowy film spełnia jakąkolwiek funkcję , ma sprawić, że „amatorska” pornografia będzie estetycznie smaczna dla nerwowego miłośnika sztuki. Parafrazując stary żart, różnica między pornografią a sztuką polega obecnie na oświetleniu, więc para w „9 utworach” wkręca gównianą DV przed wysadzonymi oknami i mętnym, niepewnym fortepianem na ścieżce dźwiękowej. Szczupła amerykańska modelka Margo Stilley debiutuje w roli aktorki, ruchając się głupio na ekranie przez Brit Kieran O’Brien - on jest twardym hardcorowym mężczyzną z niezawodnym bonerem, ona jest głupkowatą dupą, kopulując bezdusznie dla błysku światła. Jest nieuniknione, że jakiś dupek napisze o „odwadze” swoich występów - ale ta sama odwaga jest wystawiana za 29,95 USD miesięcznie w amateurfacials.com.

Sesje seksu są pokręcone mrocznymi występami koncertowymi, równie mechanicznymi, z najbardziej zapomnianych gównianych rocków, aby zdobyć niewolnicze recenzje na stronach Mojo - ah, ale przynajmniej gburowata przeciętność Black Rebel Motorcycle Club jest teraz zachowane dla potomności! „9 piosenek”: istne kompendium zabezpieczonych zakładów - smut dla fajnych dzieciaków, które udają znudzenie prawdziwą rzeczą, i jednorazowe śmieciowe pop dla tego samego tłumu, który jest zbyt dojrzały dla Blink-182.

Przejrzysty modwagonizm w Winterbottom podróżuje po Sukces de skandal nadmiar prowokacji pornografią jest nudny. Ostatnie tabu długotrwałej penetracji jest przerywane jąkanym powtórzeniem: w potopie mamy Terry Richardson i W Goldinie; Michel Houellebecq, „Katarzyna M., „”Poddanie„; „Brązowy króliczek, ” Breillat, „Fuck me„... Houellebecq„S”Platforma”Najwyraźniej był impulsem dla Winterbottom do realizacji projektu XXX (czy odwołuje się do książki w jednym z banalnych fantazji Stilley na temat wakacyjnych wakacji w Tajlandii>> redaktor i redaktor).



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi