Recenzja „Cudowna Pani Maisel”: Sezon 2 jest jeszcze lepszy niż wcześniej

„Cudowna pani Maisel”



Amazon Studios

Amy Sherman-Palladino szybko i na pierwszy rzut oka bez problemu rozwiązuje kryzys sezonu 2, który uderza w tak wiele hitów pierwszego roku. Po wygraniu Złotego Globu dla najlepszej serialu komediowego Emmy w tej samej kategorii i trafieniu do głównego nurtu w sposób, który zapewni, że ta szybko mówiąca, skupiona na kobiecie, trwająca całą godzinę dramatka nie spotka się w najbliższym czasie z toporem Amazonki: „Cudowna pani , Maisel ”miał powód do obaw przed kontynuacją. Replikacja wzbogacającej historii pochodzenia nie jest łatwa, podobnie jak uzależniające tempo mil na minutę ustalane przez usta tak wielu wysublimowanych manhatanstów z lat 50.



Ale w pierwszym odcinku sezonu 2 twórca, pisarz i reżyser Sherman-Palladino zamienia się nowym bohaterem, podczas gdy porywa publiczność do Paryża. Rose Weissman (Marin Hinkle), z powodów, których nie ujawniono, bierze uwagę i zarabia na nią. Jej podróż z rodziną naśladuje przebudzenie widziane przez jej córkę Midge (Rachel Brosnahan) w sezonie 1, jednocześnie pogłębiając dynamikę grupy i dając rozwijającemu się komiksowi mnóstwo nowego materiału na czas spędzony za mikrofonem. Innymi słowy, wprowadza nowy akt bez żadnego zanurzenia między setami.



Ale czekaj, jest jeszcze więcej: Urocze i skoncentrowane na postaciach, pierwsze pięć odcinków nowego sezonu wykracza poza tytułową panią Maisel, patrząc na więcej kobiet gotowych odeprzeć patriarchat. Brosnahan słusznie pozostaje na pierwszym planie, a obserwowanie, jak jej doświadczenie na scenie rośnie wraz z jej umiejętnościami, pozostaje ucztą - a ponadto autorzy znajdują bardziej pomysłowe sposoby na urozmaicenie rutyny. Choć może to być frustrujące, gdy rzuca okiem na troskę o klasę robotniczą, „Cudowna Pani Maisel” ma mnóstwo dobrej woli i dobrych intencji, które napędzają jej pienisty rozmach. Fani będą zachwyceni i można liczyć na więcej konwersji.

Tony Shaloub i Marin Hinkle w „Cudownej pani Maisel”

Nicole Rivelli / Amazon

Wyruszenie w długą, kosztowną podróż dookoła świata, aby rozpocząć sequel odnoszącego sukcesy poprzednika, rzadko stanowi dobry omen - zazwyczaj wydaje się, że obsada i ekipa nagradzają swoje poprzednie wysiłki płatnym urlopem zamiast wracać do pracy - ale „Maisel” wkrótce przypomina widzom, że może upiec ciasto i zjeść je. Wycieczka do Paryża jest długa, ale krytyczna dla rozwoju Rose i jej męża, Abe (Tony Shaloub). Tak jak ona jest wypychana poza postać matki-dezaprobaty, on mija nieobojętny, nie słuchający patriarchalny standard papy - nie do końca, pamiętajcie o tym, ale wystarczająco, by zakręcić kołami. Hinkle, zawsze uczta do oglądania (jej kolej jako niespokojna cheerleaderka w „Bezmowie” jest niedoceniana), rozkwita z dodatkowym czasem, upuszczając kolce z mądrością pozycji Rose, jednocześnie wykazując osłabienie serca, gdy jest zaskoczona.

Przesuwające się kontynenty nie wystarczą, aby utrzymać Midge poza sceną, a komiczne poszukiwania głównego bohatera zapewniają więcej czasu na ekranie dzięki lepszemu wykorzystaniu go w sezonie 2. Rutyny są motywowane do spontaniczności, a nie podsumowania tego, co się właśnie wydarzyło. Powinna się poprawiać, a to pokazuje jej czas, treść i dostarczanie (nie taka prędkość była kiedykolwiek problemem). Komedia za mikrofonem Midge nadal może wydawać się kontynuacją tego, co dzieje się w prawdziwym życiu - kiedy piszesz dowcipy przy każdym fragmencie dialogu, nie ma zbyt wiele miejsca na podniesienie tego, co napisano dla jej pięciominutowych zestawów - ale Sherman- Palladino znajduje regularne sposoby, aby pomóc jej się wyróżnić.

Paryż nie jest jedyną wycieczką w sezonie 2. Letni pobyt w Catskills zapewnia mnóstwo zabawy w połowie sezonu, a jednocześnie uwidacznia tę jedną, wciąż dokuczliwą „Pani Maisel. ”(Nie, to nie Joel, który ukradł wiele niezasłużonego skupienia w sezonie 1, ale jest tu wygodniej wracany.) Kiedy Midge informuje Susie (Alex Borstein), że wyjeżdża z Manhattanu na coroczne dwumiesięczne wakacje w Catskills, Susie jest oszołomiona. Dwa miesiące>

Rachel Brosnahan w „Cudownej pani Maisel”

Nicole Rivelli / Amazon

Cóż, nie dla wszystkich. Chociaż „Cudowna pani Maisel” zdecydowanie nie próbuje opowiedzieć historii klasy robotniczej, często może czuć się niewybaczalnie nieświadoma zmagań, z jakimi zmagają się postacie, które rzekomo walczą. Susie przypomina Miriam, że potrzebuje tych koncertów, by nadal płacić rachunki, ale jest to mniejszy priorytet niż utrzymanie serii zwycięstw w klubowych zawodach kostiumowych. Kiedy Rose przenosi się do Paryża, nie wspomina o nowym źródle dochodu i prawdopodobnie nadal utrzymuje się z pensji swojego męża w Nowym Jorku.

Jest mniej więcej tylu czarnych postaci, co w przeciętnym filmie Woody'ego Allena, i mniej niepokoju o to, kto opiekuje się dziećmi, których nie stać na utratę pracy, a których nie można rozwiązać za sprawą pieniędzy. Wiele łuków Susie jest traktowanych kapryśnie z bardzo poważnych obaw. Niektóre działają, ponieważ „Maisel” jest tak łatwe do wciągnięcia, ale są chwile, w których musisz się zatrzymać i pomyśleć: „Co by się stało, gdyby bogata biała dama nie była tam, by uratować dzień” >

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi

Telewizja

Nagrody

Aktualności

Inny

Kasa biletowa

zestaw narzędzi